Wita Tajlandia – khlui phiang

 

Właśnie dotarł do mnie instrument:

The khlui (Thai: ขลุ่ย, Thai pronunciation: [kʰlùj]) is a vertical duct flute from Thailand. Originated before or during the Sukhothai period (1238-1583AD) along with many other Thai instruments. But, it was officially recorded as a Thai instrument by king Trailokkanat (1431-1488), who sets the official model of the instruments. It is a reedless instrument, generally made of bamboo, though instruments are also made from hardwood or plastic. After many generations of modifications, it survives to the present day as the khlui phiang aw. (Źródło: Khlui – Wikipedia

A tak to urządzenie gra:

4 x whistle porównanie

 

W końcu zebrałem modele whistle z materiałów, które lubię w tych instrumentach, akurat w tym typie instrumentów nie przepadam za drewnem, drewno lubię we fletach prostych. Jak widać zero obiektywizmu, takie moje uprzedzenia :).

whistles

Na zdjęciu whistle D i jeden Es. W sumie tonacja nie ma tu znaczenia, to tylko opis zdjęcia ;), do porównania raczej zależało mi tylko na tym samym (zbliżonym) zakresie tonalnym by ocena brzmienia była możliwie obiektywna.

Od góry mamy:

  1. whistle D w całości wykonany z tworzywa sztucznego (prod. Tony Dixon)
  2. whistle Es, gwizdek wykonany z tworzywa sztucznego a korpus z cienkiej blachy mosiężnej (prod. Tony Dixon)
  3. whistle D wykonany w całości z toczonego aluminium, gr. ścianki ok. 1 mm (prod. EthnicWind)
  4. whistle D, gwizdek wykonany z tworzywa sztucznego a korpus z toczonego mosiądzu, gr, ścianki ok. 1 mm (prod. Tony Dixon)

Generalnie gwizdek z tworzywa sztucznego ma tę zaletę, że nie zbiera się w nim skroplona para wodna jak w gwizdku metalowym. Osobiście zgadzam się tymi, którzy uważają, że na brzmienie whistle’a ma wpływ kształt nie materiał z jakiego wykonany jest gwizdek oraz materiał korpusu (który rezonuje).

A teraz moje wrażenia i doświadczenie:

  1. whistle w całości plastikowy to instrument dość cichy, ma miękkie brzmienie, ale jest nie czuły na warunki (temperatura i wilgotność), grając z nagłośnieniem chyba ideał, testowany to produkcja seryjna,
  2. whistle z cienkiej blachy mosiężnej ma nieco „twardsze” brzmienie, jak ktoś woli „metaliczny” ton i nie grywa na wolnym powietrzu to jest to bardzo dobry wybór, na zdjęciu produkcja seryjna,
  3. toczone aluminium (grubość ścianki ok. 1 mm), krawędź w gwizdku półkolista (cechy whistle’a EthnicWind), instrument głośniejszy ale o bardzo aksamitnym  brzmieniu (aluminiom jest miękkie), do grania smutasów w rodzaju slow air idealny :), produkcja na zamówienie,
  4. na koniec mój nowy rarytas: gwizdek z tworzywa a korpus z toczonego mosiądzu (grubość ścianki ok. 1 mm): to jest po protu dzwon! (mosiądz jest twardy), z wyżej wymienionych najgłośniejszy (chyba nawet dwukrotnie, czuje w uszach jak gram), ostre i lekko szumiące brzmienie czyli mój ideał whistle’a, produkcja na zamówienie.

 

Wszystkie mają możliwość dostrojenia i stroją bardzo dobrze (innych już nie kupuję 😉 więc skupiłem się brzmieniu. Za wyjątkiem drugiego (cienka blacha mosiężna), charakteryzują się relatywnie małą różnicą głośności pomiędzy pierwszą a druga oktawą.

Producenci: Tony Dixon Music oraz EthnicWind.