Diuna, jak to dawno było

Równo 10 lat temu grywałem regularnie w klubie jazzowym Diuna na ul.Dobrej w Warszawie, w tak zwanym „zagłębiu”. Zagłębie  to były trzy kluby o nieco odmiennej stylistyce wystroju, atmosferze i muzyce, nazywały się Aurora, Diuna i najbardziej chyba znany: Jadłodajnia Filozoficzna (w której także czasami grywałem).

Dzisiaj, tak dla malutkiego uczczenia tej dekady jaka upłynęła od tamtej pory nawiąże do tamtych klimatów, tu jeden z utworów zagranych w Diunie 10 lat temu:

Kliknij: Diuna 10 lat temu

Zapraszam dzisiaj do klubu Wypieki Kultury Opis koncertu.

 

Flety w Wypiekach Kultury

Tym razem nieco inny zestaw instrumentów. Whistle (albo jak kto woli flażolety), dwojnica i prosty flet renesansowy czyli recorder.

Tin whistle to instrument o irlandzkim (celtyckim?) rodowodzie, znany przede wszystkim z irlandzkich potańcówek. Ta sześciootworowa „fujarka” to bardzo wdzięczny instrument, mimo diatonicznej skali (tylko „białe klawisze”) pozwala na …:

 

Instrumentem dość mało znanym jest drumla znana za ganicą gównie pod nazwą mouth harp. Najczęściej wykorzystywana jako instrument akompaniujący. Tu akompaniamen na drumli i tin whistle:

 

Ciekawym instrumentem jest dwojnica. Muzykanci wędrowni (nie tylko) na całym świecie bardzo często borykają się się tym, że są (grają) sami :). Wymyślają sposoby na wzbogacenie brzmienia dodatkowym „instrumentarium” bez powiększania składu osobowego (muzykant, z reguły mało zamożny, unikał sytuacji zmuszających do dzielenia się pieniędzmi datkami za granie). Dwojnica to dwa połączone flety, jeden służy do wygrywania melodii a drugi do akompaniamentu. Akompaniament ten co prawda  sprowadza się jednego (tak zwanego podstawowego) tonu ale jednak nieco uatrakcyjnia grę solisty.